wtorek, 22 listopada 2016

3 lata i 10 miesięcy

Siedzę i znów nie mogę się nadziwić gdzie się podział kolejny miesiąc? Powoli już odliczam do świąt oraz 4 urodzin Adzika bo trzeba chyba zacząć wybierać prezenty...Akurat w tej kwestii nie będę miała problemów bo Adusia ma tak mało zabawek że wszystko praktycznie będzie lepsze niż nic :)
 
 

niedziela, 6 listopada 2016

Październik 2016 w zdjęciach

Październik był bardzo udanym miesiącem! Oczywiście miałam kilka planów - niedoszło do ich realizacji ale nie bardzo się tym przejęłam i jak to się mówi zamierzam dalej ciągnąć to błotko...Mieliśmy dwa nadprogramowe dni  wolne od pracy- nagle związki zawodowe praktycznie nie działające na Tajwanie bardzo się aktywizowały i tak dodatkowo doszły nam dwa dni ( co prawda szkoły się nie liczą zatem ja musiałam iść do pracy - natomiast Adzik i tata Adusi siedzieli szczęśliwie w domu).
 

wtorek, 1 listopada 2016

Królewna Śnieżka

Uwielbiałam baśń o Królewnie Śnieżce jako dziecko. Do tej pory jest to chyba moja ulubiona...Dlaczego? z prostej przyczyny- Śnieżka miała ciemne włosy i jasną cerę - tak jak ja. Po prostu mogłam się z nią utożsamić lepiej niż z Kopciuszkiem czy innymi złotowłosymi księżniczkami. Któregoś Halloween ja też stanę się Śnieżką choć na kilka godzin- to już postanowione :)

 

niedziela, 30 października 2016

Halloween 2016

O ile w zeszłym roku nie miałam żadnego problemu z wyborem przebrania dla Adusi, tak przez ostatni miesiąc trochę mi zajęło wymyślanie odpowiedniego kostiumu na paradę w przedszkolu Ady. W końcu dałam jej wybór czy chce być Myszką Minnie czy też może Śnieżką...Okazało się że nie było żadnego wyboru i Śnieżka wygrała na całego...I tak oto wisi  nam teraz w szafie niebiesko-żółta sukienka...
 
 

poniedziałek, 10 października 2016

10 października

Jej!!! Znowu mieliśmy wolne...Aż trzy dni...A wszystko to z okazji święta narodowego...Niestety pogoda zupełnie nie dopisała...Niedawno tak się cieszyłam że teraz pogoda jest bardzo zbliżona do polskiego lata- niby gorąco a jednak przyjemnie z rześkimi porankami i wieczorami...Plany były wielkie...Mieliśmy jechać w góry Lala co by naładować baterii na koniec roku a tu taki klops...
 
 
".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>